Recenzje - Era Nowe Horyzonty

Nuda w worku - recenzujemy "Miasteczko, które bało się zmierzchu"
Nuda w worku - recenzujemy "Miasteczko, które bało się zmierzchu"

Maniakalny morderca w worku na głowie zarzynający ofiary przy pomocy puzonu. Na Nocne Szaleństwo jak znalazł, ale trzeba zabrać dużą kawę na seans…

Wyśmienity ten homar - recenzja "The Lobster"
Wyśmienity ten homar - recenzja "The Lobster"

Homar Georgiosa Lanthimosa jest wypchany drwiną z norm społecznych, posypany ludzkimi słabostkami i polany obficie sosen z czarnego humoru.

Oskarowy okrzyk bólu - recenzja "Reality"
Oskarowy okrzyk bólu - recenzja "Reality"

Mózg spłynął mi do skarpety - to zdanie z filmu idealnie oddaje wrażenia po projekcji najnowszego dzieła Quentina Dupieux. "Reality" zwala z nóg, choć to specyficzne kino dla fanów absurdu.

Obczaj te tłuste bity! -  recenzja "Tokyo Tribe"
Obczaj te tłuste bity! - recenzja "Tokyo Tribe"

Obczaj te tłuste bity z samego zadupia piekieł - mówi miksująca winyle babcia, DJ jednego z ulicznych gangów. Srogi, gangsterski rap to jednak tylko jeden z elementów szalonego świata "Tokyo Tribe".

Ostrze piękne, ale tępe - recenzja "Zabójczyni"
Ostrze piękne, ale tępe - recenzja "Zabójczyni"

"Zabójczyni", film otwarcia 15. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty jest jak podróż do pięknej krainy, pełnej fantastycznych widoków. Jednak po powrocie do domu orientujemy się, że nie mamy z niej żadnych pamiątek.

Ostatnio czytane
Obczaj te tłuste bity! -  recenzja "Tokyo Tribe"
Obczaj te tłuste bity! - recenzja "Tokyo Tribe"

Obczaj te tłuste bity z samego zadupia piekieł - mówi miksująca winyle babcia, DJ jednego z ulicznych gangów. Srogi, gangsterski rap to jednak tylko jeden z elementów szalonego świata "Tokyo Tribe".

Oskarowy okrzyk bólu - recenzja "Reality"
Oskarowy okrzyk bólu - recenzja "Reality"

Mózg spłynął mi do skarpety - to zdanie z filmu idealnie oddaje wrażenia po projekcji najnowszego dzieła Quentina Dupieux. "Reality" zwala z nóg, choć to specyficzne kino dla fanów absurdu.

Popularne
Wyśmienity ten homar - recenzja "The Lobster"
Wyśmienity ten homar - recenzja "The Lobster"

Homar Georgiosa Lanthimosa jest wypchany drwiną z norm społecznych, posypany ludzkimi słabostkami i polany obficie sosen z czarnego humoru.

Nuda w worku - recenzujemy "Miasteczko, które bało się zmierzchu"
Nuda w worku - recenzujemy "Miasteczko, które bało się zmierzchu"

Maniakalny morderca w worku na głowie zarzynający ofiary przy pomocy puzonu. Na Nocne Szaleństwo jak znalazł, ale trzeba zabrać dużą kawę na seans…